Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Na celowniku.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Na celowniku.. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 kwietnia 2014

Na celownik #4 Święta!


Witam was w tą świąteczna niedzielę.
Ten kto mnie zna wie że nie lubie i nie czekam na święta.. Za dużo przygotowań, starań na jedną kolacje. Według mnie atmosfera w święta jest sztuczna, każdy stara się być dla siebie miłym, firmy rozbijają rodziny i z tych świąt nic nie ma.
W tym poście ''na celowniku '' postaram wam się opowiedzieć o świętach tradycjach i tym podobnych.
A i przy okazji złoże wam życzenia!
Wesołych i rodzinnych świąt i mokrego dyngusa! : )

Jak każdy wie Wielkanoc to święto ruchome, czyli każdego roku przypada na inny termin.
Wielką niedziele, poprzedzają nam 3 dni: Wielki Czwartek, Wielki Piątek i Wielka Sobota. W każdym z tych dni chodzi się do kościoła i oczekuje na święta. Ja osobiście w tym roku uczestniczyłam we wszystkich mszach, ponieważ mam bierzmowanie i musiałam. Lecz z tych wszystkich mszy podobała mi się Eucharystia w Wielką Sobotę.
W tym dniu msza odbywa się w nocy, odnawia się chrzest, święci się wode i paschał i świece.

Wiele z nas, ludzi nie rozumie ideii tego święta. Większość z nas patrzy na to żeby ściągnąć rodzine, zrobić jedzenie i kupić upominki a przecież to nie o to w tym chodzi, chodzi o Jezusa, o zmartwychwstanie.
Musze się przyznać, że ja też zrozumiałam to późno, ale liczą się intencje. Lepiej późno niż wcale.

  •  Wielką Sobote również idziemy święcić święconkę. Jest to jedna z tradycji tych świąt. Do koszyczka wkładamy : 

  • Baranka, który jest symbolem Jezusa który Zmartwychwstał. Niegdyś wierzono, że włożona do wielkanocnego koszyczka uchroni przed klęskami i zagwarantuje przychylność przyrody.
  • Jajka będących symbolem odradzającego się życia, zmartwychwstania i zwycięstwa nad śmiercią. Jajka to również oznaka płodności. Wierzono, że dzielenie się jajkiem umacniania więzi rodzinne i korzystnie wpływa na relacje między najbliższymi.
  • Chleb, który w tradycji chrześcijańskiej symbolizuje Ciało Chrystusa, a we wszystkich kulturach jest pokarmem niezbędnym do życia. Chleb jest również symbolem godności człowieka. Włożony do koszyczka ma gwarantować dobrobyt i pomyślność; 
  • Sól, która chroni przed zepsuciem i symbolizuje oczyszczenie i prawdę. Dawniej wierzono, że posiada ona moc odstraszania złych mocy i sił nieczystych. Chrześcijanie natomiast są „solą ziemi”; 
  • Chrzan symbolizującego siłę fizyczną i witalność. Chrzan to także symbol pokonania goryczy męki Zbawiciela. Umieszczony w koszyczku ma zapewnić zdrowie i sprawność. Ma także wspomagać skuteczność innych święconych pokarmów; 
  • Wędline oznaczającej dobrobyt i zamożność rodziny. Ma ona zagwarantować zdrowie i dostatek całej rodzinie. Do wielkanocnego koszyczka wkłada się głównie wyroby wieprzowe - kawałek szynki lub kiełbasy (często własnego wyrobu); 
  • Wielkanocną babkę, która symbolizuje umiejętności, powodzenia i dostatku. Co ważne, musi być własnoręcznie przygotowana.




Kolejną tradycją jest Śmingus - Dyngus czyli lany poniedziałek. Ulubiona zabawa dzieciaków, ale i nie tylko! W ten dzień lata się po podwórku i oblewa się nawzajem wodą, zabawa przednia. Ale ja nie nawidzę być mokra. ;(

Według mnie przed świętami każdy powinien zastanowić się nad sobą.

A jak wam minęły święta? :) 






środa, 16 kwietnia 2014

Na celowniku- OKŁADKI #3

Witajcie!
Ja mam już wolne, no może nie do końca bo testy. Czuje się przygotowana na 50% ;_;
No ale cóż, nie będe was kochani  zanudzać !

W końcu się zebrałam i postanowiłam dodać post ''Na celowniku'' a na temat dzisiejszego postu idą .... OKŁADKI!

Okładka ma przyciągać naszą uwage, znajdziemy na niej tytuł i autora.
Ale czy rzeczywiście okładki są aż tak ważne? ;)

Kiedy chodzimy po księgarni głównie patrzymy na okładki ale i także na tytuły.
''Nie ocenia się książki po okładce'' mówi pewne przysłowie, ale większość z nas nie sięga po książkę, której okładka się po prostu nie podoba. Ale patrząc na otaczający nas świat my oceniamy tak samo ludzi. Patrząc na przykład na chłopaka w rurkach od razu mówimy że to ''pedał'', widząc osobę biedną od razu mówimy o ''żul' itp, a nie wiemy co w życiu przeżył.
Biorąc książke do ręki dokładnie ją oglądamy, czytamy opis, a potem  wpatrujemy się w okładke.
Książka, która miała fatalną okładke jest na przykład ''Nieśmiertelny'', nawet na nią nie spojrzałam na nią, a moja przyjaciółka wcisneła mi ją mówiąc '' Masz, czytaj, mówie ci nie pożałujesz, a ja się znam''. No i kilka razy zaprzeczyłam, że chce coś innego ale nie ! Ona nie odpuściła i... rzeczywiście nie pożałowałam.
1 jak i 2 część przeczytałam z zapartym tchem i od tamtego czasu mniejszą uwage zwracam na okładki a większą na treść. Nie wiem jak jest u was ale u mnie książka jest normalnie przysłowiową świętą krową. Dbam o nie jak o coś świętego.
Zacznijmy większą uwage zwracać na treść i na siebie ! : ))

A wy jakie okładki preferujecie?


czwartek, 27 marca 2014

Film na podstawie książki czy książka? #2

Witajcie moi kochani blogowicze!
Jako iż moja akcja ''Na celowniku'' przyniosła nie spodziewane efekty i już chodzą pytania o kolejny post, to dzisiaj, w ramach zbliżającego się weekendu rozwiniemy kolejny temat!
Dzisiaj poruszymy temat o kontrowersyjnych filmach zrobionych na podstawie  książek.

Co lepsze książka czy film na jej podstawie?

Wiele osób czyta książki, a jeszcze więcej ogląda filmy. W kinach często widzi się zwiastuny filmów na podstawie książek. Ja osobiście wole czytać, ponieważ można odczytać te emocje, które autor książki chciał przekazać swojemu czytelnikowi, a w filmie są emocje ale nie te, które chciał nam przekazać autor.

Także w filmach nie ma niektórych scen które w książce są ważne! Na przykład wielu rzeczy nie było w pierwszej część trylogii ''Igrzyska śmierci'', albo w ''Kamienie na szaniec'' gdzie brakuje postaci Alka.
Jeżeli oglądać filmy to tylko po przeczytaniu książki.

Często gęsto aktorzy w filmach psują naszą idealną wizje postaci w książkach. Na przykład jak czytałam ''Zmierzch'' po obejrzeniu filmu cały czas widziałam w myślach R.Pattisona. No po prostu masakra.

Ja nie wyobrażam sobie zekranizowania książki ''Szeptem'' czy ''Klątwy Tygrysa''. Dobrze wiem, że zniszczy to moją wizje, moje własne wyobrażenie niektórych scen.

Wiecie to chyba wszystko co chciałam wam przekazać, a teraz chce dowiedzieć sie waszej opinii na ten temat.

CO WOLICIE?? WASZA ULUBIONA EKRANIZACJA? I WASZA ZNIENAWIDZONA EKRANIZACJA? 



CZEKAM NA WAS! : *


czwartek, 20 marca 2014

Czytanie lektur - czytamy lubimy - czy raczej nie? #1

Witajcie, dzisiaj ruszamy z pierwszym postem ''Na celowniku''.
Naszym dzisiejszym tematem, który pójdzie na celownik są lekury.

Czytanie lektur - czytamy lubimy - czy raczej nie?


Każdy w życiu musi czytać lektury i to od tych najmłodszych lat. Zaczynało sie od ''Dzieci z Bullerbyn'' a teraz nawet ''Krzyżaków''.
Musze sie przyznać przed wami, że nie nawidze czytać lektur.. Mimo że książki są moją pasją to szkolne powieści to męczarnia.
Jedynie w klasach młodszych sie przez te książki przechodziło, bo a to mama zmusi, a to tata, a to baliśmy sie jedynki. A teraz? A teraz to jedynka jest na porządku dziennym.

Nie lubie książek które są pisane wierszem, czy staropolskim językiem. To męczące.

Pozwole zacytować sobie Radka, optymistycznego recenzenta, jego opinia na ten temat jest bardzo trafna.

''Lubię lektury szkolne, ale tylko te z podstawówki. Ania Shirley, Mary Lennox... Tak, o nich mógłbym czytać.
Ale kiedy przychodzi mi się zmierzyć z ,,Cierpienia młodego Wertera'' mój mózg umiera. Nie lubię czytać książek pisanych kolokwialnym, niezrozumiałym językiem, w dodatku pisane wierszem. :/'' 

Lektury z podstawówki były fantastyczne, lekkie, nie ciążące nad nami, łatwo sie je czytało.
Moją ulubioną lekturą, którą odziwo przeczytałam jest ''Stowarzyszenie umarłych poetów''. Naprawde jestem pod wrażeniem tej książki, mimo że zostałam zmuszona. Polecam naprawde!

A teraz pytanie na wieczór: Czytacie lektury? Co sądzicie o nic? I jaka jest wasza ulubiona lektura?

środa, 19 marca 2014

NA CELOWNIKU

Witam was moi drodzy raz jeszcze.
Ponieważ nie nadążam z czytaniem książek a na blogu wieje nudą to postanowiłam zrobić akcje ''Na celowniku''
Wy lub ja wymyślam temat posta, rozwijam go i wspólnie w komentarzach dyskutujemy o poście.
Mysle że akcja się sprawdzi i będziemy sie wspólnie bawić, już za niedługo pojawi sie pierwszy post pt''Czytanie lektur szkolnych lubimy czy nie'' . temat wymyśliła Marta Karczewska : *.
Co o tym sądzicie? :)