Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Film. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Film. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 marca 2014

Kamienie na szaniec - film

Witajcie moi drodzy!
Po niewielkich problemach z komputerem czyli postawieniem systemu na nowo, wróciłam do was. Nie mam nic.. Żadnych zdjęć, muzyki, nic. Jedynie co mam to swoją książkę..
No ale cóż. Wszystko jest do odzyskania.

Wczoraj z klasą byliśmy w kinie na ''Kamienie na Szaniec''. Pewnie już większość z was oglądała ten film. Film zrobiony jest na podstawie książki o tym samym tytule.

W internecie film wzbudza wiele kontrowersji. Ludzi twierdzą, że adaptacja książki jest zbyt nowocześnie zrobiona.
Bohaterami są trzej młodzi chłopcy Zośka, Rudy i Alek, którzy chcą rozpocząć normalne życie po maturze, lecz przeszkadza im wojna.

Według mnie fajne jest to, że próbują jakoś trafić do tej naszej durnej młodzieży, którym nie w głowie  jest czytanie.
Adaptacja jest naprawdę wspaniale zrobiona, aktorzy są dobrani bardzo trafnie ale...
Jest pare drobnych uwag, które mi przeszkadzają.. Po pierwsze w filmie praktycznie w ogólnie nie ma zarysowanej postaci Alka, tak jak w książce ta postać była ważna i jego śmierć była zarysowana, to w filmie Alek istnieje głównie na zdjęciach, po prostu nacisk jest położony bardziej na przyjaźń Zośki i Rudego. Na prawdę nie mam nic przeciwko, no ale taką ważną postać ''odrzucić''?

„Alek gasł. Tracił przytomność. Rozumiał już, że gra jego życia dobiega końca. Rozumiał i nie przestawał się uśmiechać. Jakaż to wielka była gra”.

Po drugie jeżeli ten film miał być dla młodzieży to po mimo całej tej wojennej rzeczywistości to adaptacja jest zbyt brutalna. Podczas torturowania Rudego, pokazane jest większość rzeczy, których oni mu robili. Większość osób w kinie w tym ja zakrywała oczy podczas tych scen. Chociaż może sie mylę?

Po trzecie i chyba ostatnie to dodawanie scen od siebie. Praktycznie w każdym filmie jest tak, że dodają, ale powiedzcie mi po co dodawać sceny z romansu gdzie w książce nic takiego nie było, a jednak to miesza gimnazjalistom. W książce podajże, że tylko Alek miał dziewczynę i raczej się nie myle. A w filmie nagle każdy miał jakieś uniesienia sercowe. Dla większości dziewczyn i chłopaków przez to film nie był nudny...

”Istotą każdego cierpienia jest to, że pożąda śmierci jak łaskawej i dobrej wybawicielki”.

Po takiej krytyce czas na dobre strony.
Film sam w sobie bardzo mi się podobał, o walory estetyczne dbała uroda aktorów przez co dziewczyny wzdychały na ich widok. Również w filmie pokazane są bardzo ważne wartości takie jak przyjaźń czy miłość, nie wielu z nas odważyło by sie ratować przyjaciela z więźniarki, narażając nie tylko siebie jak i całą rodzinę.
Adaptacja książki również przyniosła mi wiele łez, przemyśleń a nawet radości.
Jednak jeżeli będe chodzić na filmy to raczej bez chłopaków z mojej klasy.. Oni psują całą sztuke tego filmu! Idzie sie załamać i powiesić.
Dziękuje za uwage i czekam na wasze opinie : )

”Potworność polskiej tragedii wrześniowej polegała na czymś innym: na katastrofie psychicznej narodu, najzupełniej nie przygotowanego do tego, co się stało. Ogromny grzech obciąża sumienia polskiej propagandy i polskiego wychowania narodowego sprzed 1939 roku. Mówiono i pisano tylko naszej potędze i o zwycięstwach – nigdy o klęskach; w stosunku do wrogów używano tonu niemal wyłącznie lekceważącego, w instrukcjach i zarządzeniach unikano jak zarazy słów „ewakuacja”, „odwrót””.


wtorek, 25 lutego 2014

Jack Strong

                                                            
Witam wszystkich w ten zimny wieczór. Dzisiejszy dzień był lajtowy, wycieczka do kina a potem wieczór z moją kochaną Ewelinką.

Dzisiaj w kinie oglądaliśmy film ''Jack Strong'' o polskim szpiegu Ryszardzie Kuklińskim.
Mimo że nie zbyt przepadam za historią, a to wina mojej nauczycielki, to lubie takie filmy, można dowiedzieć sie czegoś w przyjemny dla oka i ucha sposób.
p.Kukliński był to szpieg, który prowadził różne sprawy, " wkopując" tak jakby Polske, przesyłał im większość papierów. Każdy chyba wie że w latach 60-70 szpiegostwo było surowo karane. Już na początku filmu można sie było o tym przekonać kiedy to w piecu hutniczym ginie jeden ze szpiegów.
Przez reszte filmu pokazane jest życie naszego bohatera i jego rodziny.

W role R.Kuklińskiego wcielił sie aktor M.Dorociński. Ogladałam pare filmów z nim i twierdze iż w tym filmie dał z siebie wszytsko. Wcielił sie w swoją postać bez dwóch zdań. Grał całym sobą i przekonywał tym.
Jego żone grała M. Ostaszewska. Aktorka ta jest z rodzaju kobiet które lubią sie wykazać, w każdym filmie jest silną kobietą która nie da sobie w kasze dmuchać i tu było tak samo, umie pokazać siebie.

Film jest naprawde wspaniale zrobiony, aktorzy idealnie dobrani. Film jest zarówno wzruszający, jak i miejscami śmieszny oraz trzymający w napięciu. Czyli ma wszystko to co dobry film powinien mieć.
Każdy ten kto chce pozna blizej historie Kuklińskiego zapraszam do kin. :)

sobota, 18 stycznia 2014

Niemożliwe

Witam wszystkich serdecznie w sobotni wieczór. Ja mam ferie i sie ciesze. <3 A wy? Książki są w fazie czytania więc narazie nie mam o czym pisać, a na blogu zaczął słabnąć ruch. Wpadłąm na pomysł że przedstawie wam film, który zapadł mi głęboko w pamięć, a mówie tu  o filmie "Niemożliwe"


Ten film oparty jest na prawdziwej historii rodziny  Marii i Henry'ego Alvárez i ich trójki dzieci. Rodzina na święta bożego narodzenia w 2004 roku wybiera sie do Tajlandi. Każdy by tak chciał, ciepełko zamiast śniegu, ach cud miód malina. Ich urlop zostaje przewany 26 grudnia, odpoczywając nad basenem rodzina zauważa wielką fale tsunami. Żywioł rozdziela rodzine i tu historia sie zaczyna. Maria (Naomi Watts) doznaje największych obrażeń, rana w nodze uniemożliwia jej ucieczke i ratunek. Odpoczywając na kłodzie jeżeli tak to można nazwać jeden z jej synów zaczyna ją szukać, znajduje ją. Maria i jej syn Lucas (Tom Holland) próbują sie uratować i znależć reszte rodziny, ale to nie jest takie proste. Z drugiej strony medalu znajduje sie jej mąż Henry (Ewan McGregor) nie jest aż tak poszkodowany jak jego żona, ale on o tym nie wie. Cała rodzina zaczyna poszukiwania siebie nawzajem.

Czy odnajdą siebie nawzajem? Czy wszyscy przeżyją? Zapraszam do obejżenia filmu..
Najwieksze emocje towrzyszyły mi w szpitalu i wtedy gdy przyszło tsunami. Nikomu nie życze takiego czegoś.. ; c

wtorek, 7 stycznia 2014

Sala samobójców- dołujemy sie / Dla Pauliny.

Jejku, zdecydowałam że na blogu nie będzie tylko książek, bo zanim ja przeczytam i wgl to dużo czasu mija poniewż nie mam czasu czytać, szkoła te sprawy, wiec żeby nie było nudno to będe raz na jakiś czas dodawać recenzje filmów, które zapadły mi w pamięć. Mam nadzieje że to wam nie przeszkadza i dziękuje wszytskim którzy mnie obserwują. ;)

Ostatnio wsponinałam film "Sala Samobójców", jest to jeden z niewielu wydań filmowych, który tak mną wstrząsną i zatrzymał sie w mojej pamięci. I tu jeszcze jest film polski a to już jest mistrzostwo.

Dominik czyli nasz przystojny Jakub Gierszał gra zwyczajnego chłopaka, który ma przyjaciół bogatych rodziców, gadżety, imprezy jedym słowem wszystko.



''Nie chcieliśmy takiego zakończenia, chcieliśmy żyć. Ten świat nie ma miłości, ten świat umiera. Ten świat na nas nie zasłużył, dlatego musimy odjeść. Nasza historia już została opowiedziana, my odchodzimy, a wy zostaniecie. Zabijacie się powoli, sami o tym nie wiedząc. To wy jesteście salą samobójców...''


Historia Dominka zaczyna sie od pewnej imprezy, balu maturalnego czy coś w tym stylu, tam po pijaku wchodzi w zakład. Zakład polegał na tym że jeżeli chłopak pocałuje sie z Alexem to ich koleżanki zrobią to samo. Jak to po alkoholu robi sie głupie rzeczy, niestety taka natura ludzka.
Całe zajście zostaje nagrywane, ale po tej imprezie już nic nie jest takie samo.

Dominik nie jest pewny swoich uczuć co do Alexa, pocałuek mu sie spodobał, jest tym załamany.

''Nie znasz składu powietrza, którym oddychasz. To powietrze cię zabija, widzę to.''

Chłopak załamuje sie w sobie, dostaje furii, zamyka sie w pokoju. Na czacie poznaje Sylwie, dziewczyne , która ma problemy sama ze sobą i również nie wychodzi z domu. Dominik zaprzyjaźnia sie z nią, siedzą razem cały dzień, gadają, nawet "śpią" ze sobą kamerka w kamerke. Sylwia zaczyna namawiać Dominka aby załatwił jej tabletki, dziewczyna od długiego czasu nie chce już żyć. Lecz chłopak nie chce jej tego zrobić.


Dominik: Dlaczego chcesz się zabić?
Sylwia: A dlaczego ty nie chcesz się zabić?
Dominik: Żeby żyć.
Sylwia: Ja się chce zabić po to, żeby umrzeć. Czekam na ten moment, będę miała odwagę – zrobię to.



Dziewczyna działa na podświadomość Dominka, rozłącza sie z nim, chłopak robi sobie krzywde, trafia do szpitala. Jego rodzice nie mają nad nim kontroli. Dominik popada w depresje. 

W końcu załatwia tabletki..
.
.
Miał sie z nią spotkać, ale jej nie znalazł.. Chciał je wysypać... Lecz wola spróbowania była sliniejsza od niego.. 1, 2, 3... i cała garść, zapita alkoholem... To zabójstwo...
Tak naprawde zrobił to tylko prze internet, "hejty", pomyślmy czasami co napiszemy, lub co powiemy komuś, bo kiedyś możemy powiedzieć o 2, 3 słowa za dużo i człowieka może nie być. Internet jest dobry, ale niebezpieczny.



niedziela, 5 stycznia 2014

Igrzyska śmierć- Film



Wkońcu coś pisze, wcześniej nie miałam weny, ani nie miałam o czym. Nowy rok już za nami, zaczynamy nowe życie i takie tam. A ja rok 2014 zaczełam od obejrzenia filmu "W pierścieniu ognia".
"Igrzyska śmierci" to wspaniała trylogia, wciągająca historia mimo że momentami nudna. Ale dobra mówimy tu o filmie, pierwsza część mnie zawiodła, ale ta część to coś niesamowitego. Mimo że oglądałam film z beznadziejnym lektorem to i tak było warto. Ogólnie twierdze iż książki są lepsze niż film ponieważ w filmie nie odda sie wszystkiego co chciała autorka, wiele rzeczy sie pomija lub dodaje, a już nie wspomne o wartościach edukacyjnych. Kiedyś wolałam oglądać filmy, ale tera jestem za książkami. Każda książa = inny świat, inne emocje,, inne postacie i inne romanse.



''– Więc potrafisz też pływać – zauważa. – Gdzie się tego nauczyłaś w Dwunastym Dystrykcie?
 – Mamy dużą wannę – odpowiadam.''



Jennifer Lawrence jest wspaniałą aktorą, przekonującą w tym co robi. Ile ja bym dała za chłopaka takiego jak Gale czy Peeta chociaż wole Gale, jest moim ulubieńcem, ubóstwiam go w książce jak i w filmie, jest taki czuły dla Katniss. Mimo że to z Peetą Katniss sie zaręczyła ale tylko na potrzeby mediów jej serce bije dla Gale, bynajmniej według mnie. Kiedy Katniss wyrusza do Kapitolu na 75 Głodowe Igrzyska jest załamana że znó musi to przeżywać. Cinna jej stylista przygotowywuje jej piekną ślubną suknie, która jak Katniss sie zakręci suknia "jarzy" się ogniem i zamienia w czarną kreacje ze skrzydłami kosogłosa.

Katniss jest czuła, dowcipna, inteligentna, na szkoleniu do igrzysk każdy próbuje zdobyć sojuszników aby jak najdłużej przeżyć.


"To nie jest miejsce dla dziewczyny, która igra z ogniem." 

W pierszych chwilach na arenie ginie 1/4 ludzi, jezu emocje są wielkie jak Peeta sie topi. Po pewnym czasie nasi bohaterowie otkrywają że arena jest jak wielki zegar, gdzie w odsępach czasowych dzieją sie różne rzeczy. 
Mówiąc w skrócie Katniss zostaje uratowna ze swoją załogą sojuszników, na statku czeka Gale. Co mnie zabiło?
Zabiła mnie końcówka, a raczej słowa " 12 dystryktu już nie ma."


"Długo i szczęśliwie żyje się tylko w bajkach."